Dziennik Gazeta Prawana logo

"Frytka" i "Matka" szukają trenera

22 września 2009, 19:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski nie mogą być z siebie zadowoleni. W tym sezonie wypadli gorzej, niż chcieli. Dlatego też nasi najlepsi debliści rozpoczęli poszukiwania trenera na stałe. Najchętniej zatrudniliby Nicka Browna, ale to będzie możliwe dopiero od nowego sezonu.

"Jesteśmy po wstępnych rozmowach z prezesem Polskiego Związku Tenisowego Jackiem Kseniem i . Myślę, że tego nam brakuje, by przeskoczyć granicę ósmego, czy dziesiątego miejsca w światowym rankingu" - ocenił Fyrstenberg.

Brown sporadycznie pomagał już polskiemu deblowi. Chociażby przed turniejem w Eastbourne, który zakończył się zwycięstwem biało-czerwonych. "Do końca roku będzie z nami Radosław Szymanik. . Jego brak to chyba główny powód wahania naszej formy" - dodał Matkowski.

Z wielkoszlemowym turniejem US Open debliści wiązali duże nadzieje. "Tego występu najbardziej żałuję. Jechaliśmy do Stanów dobrze przygotowani. Porażka z Amerykanami Ryanem Harrisonem i Kaesem Van't Hofem, którzy wystąpili z dziką kartą, przyszła niespodziewanie i dla nas była dużym szokiem. Zapomnieliśmy już jednak o tym i staramy się patrzeć w przyszłość. Skrzydeł dodała nam wygrana w Pucharze Davisa" - przyznał Matkowski.

Polskim deblistom pozostało do rozegrania sześć turniejów. W czwartek wylatują do Azji. Najpierw wystąpią w Kuala Lumpur, potem w Pekinie i Szanghaju, w którym turniej zaliczany jest do serii Masters.

"Zawody w Malezji natomiast są niższej rangi, nisko punktowane za wygraną. Traktujemy je jako przygotowania do następnych turniejów. Po pobycie w Azji wystąpimy w trzech turniejach w Europie, w tym w Paryżu, gdzie w ubiegłym roku rzutem na taśmę wywalczyliśmy finał Masters" - powiedział Matkowski.

Do czołowej ósemki, która ma prawo wystąpić w finale Masters w Londynie brakuje im niewiele. W tej chwili zajmują jedenaste miejsce. "Mamy realne szanse na to, by się dostać. Jeśli się tam nie znajdziemy to . Naszym ostatnim celem jest właśnie udział w londyńskiej imprezie" - dodał Matkowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj