Dziennik Gazeta Prawana logo

Żużlowcy mają być cicho i kropka

22 września 2009, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lubisz żużel, ale boli cię głowa, gdy musisz słuchać wycia silników? Możesz odetchnąć z ulgą. Unia Europejska mówi "nie" głośnym motocyklom. Żużlowcy będą musieli używać lepszych, skuteczniejszych tłumików podczas zawodów. Będzie to kosztowało sporo pieniędzy...

Tłumiki używane przez polskich żużlowców i w cyklu Grand Prix wyciszają hałas do 98 decybeli. Ale to wciąż za dużo.

Według unijnych dyrektyw za dnia mieszkańcy UE nie mogą być narażeni na więcej niż 85 decybeli, a nocą maksymalnie 65.

Tłumiki i silniki trzeba więc wymienić. Te nowe, cichsze, są jednak także dużo wolniejsze - na jednym okrążeniu traci się około 1 sekundy. Nie będzie więc już mowy o rekordach torów.

Nowe silniki i tłumiki będą także dużo kosztować Spełnienie norm unijnych to także ogromne wydatki. Monopolistą jest słoweńska firma Akrapović - jeden tłumik to wydatek ponad jednego tysiąca złotych. Żużlowiec w sezonie potrzebuje ich nawet kilkudziesięciu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj