Dziennik Gazeta Prawana logo

Aneta Rygielska nie chce nokautować rywalek. Dziennik.pl zdradziła dlaczego

Aneta Rygielska nie chce nokautować rywalek. Dziennik.pl zdradziła dlaczego
Aneta Rygielska nie chce nokautować rywalek. Dziennik.pl zdradziła dlaczego/Materiały prasowe
Aneta Rygielska na gali Suzuki Boxing Night 41 w efektownym stylu pokonała Beatrice Savickaite. Pięściarka z Litwy nie miała żadnych szans w walce z Polką. Po zejściu z ringu nasza reprezentantka na gorąco udzieliła wywiadu Dziennik.pl, a w nim zdradziła, czemu mimo zdecydowanej przewagi nie znokautowała swojej rywalki.

Rygielska bezkarnie obiła wicemistrzynię Litwy

Rygielska w pojedynku z Beatrice Savickaite dominowała nad swoją przeciwniczką od początku do końca. Jej zwycięstwo nie podlegało dyskusji. Werdykt sędziów był jednogłośny. Można powiedzieć, że dla polskiej pięściarki walką z wicemistrzynią Litwy to kolejny "dzień w biurze".

Można tak powiedzieć. Swoją pracę wykonałam w ringu. Kontrolowałam cały pojedynek. Widziałam po mojej przeciwniczce zrezygnowanie. Mocno musiała się motywować, żeby ta walka cały czas była na wysokim poziomie. Cały czas szłam do przodu i zadawałam ciosy. Ona nie chciała podejmować rękawic. Z mojej perspektywy to było słabe. Naprawdę musiałam wejść na wyżyny. Z jednej strony to jest widowiskowe, bo rywalka daje się obijać, ale z drugiej strony ja muszę znaleźć w sobie dużo motywacji, by dać kibicom pokaz bosku, bo oni na to czekają - mówi w rozmowie z Dziennik.pl wicemistrzyni świata w kategorii do 60 kg.

Rygielska przetrenowała na Savickaite nowe rzeczy

Rygielska walkę z Savickaite potraktowała jako trening. Polka na reprezentantce Litwy przećwiczyła kilka rzeczy.

Przed pierwszym gongiem myślałam, że przeciwniczka na mnie ruszy. Spodziewałam się, że będę musiała boksować mocno do tyłu, a w ringu okazało się co innego. To ja narzucać tempo. Powalczyłam trochę w półdystansie, co można powiedzieć jest dla mnie nowością, bo rzadko w tym stylu walczę. Przetrenowałam też kilka nowych rzeczy przed kibicami i telewizją. To na pewno zaprocentuje w przyszłości - zaznacza polska pięściarka.

Rygielska woli wygrywać na punkty, a nie przez nokaut

Oglądając walkę Rygielskiej z Savickaite odnosiło się wrażenie, że cudem nie doszło do nokautu, bo pojedynek miał tak jednostronny przebieg. Można powiedzieć, że Polka miała idealną okazję, by "zgasić rywalce światło".

Dotychczas znokautowałam jedną dziewczynę. Byłam wtedy bardzo smutna. Jestem chyba jedyną pięściarką, która nie chce wygrywać w ten sposób. Ja się po prostu tego boję. Nie lubię walk mężczyzn w wadze ciężkiej, bo boję się tego momentu jak któryś z nich pada na ring. Oglądając te starcia często zasłaniam oczy. Ja po znokautowaniu rywalki stałam w narożniku i trzęsłam się ze strachu, więc absolutnie to nie jest dla mnie. Wolę wygrywać na punkty - podkreśla 30-latka.

Rygielska wyszła z cienia Szeremety

Rygielska od czasu pechowej porażki z Turczynką Busenaz Surmeneli w 1/8 finału Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu (2024) cały czas jest na fali wznoszącej. Z każdym kolejnym sukcesem coraz bardziej wychodzi z cienia Julii Szeremety. Powoli to ona staje się twarzą polskiego bosku.

Czuję, że jestem na fali. Ciężko powiedzieć dlaczego po igrzyskach na nią wskoczyłam. Przez całą karierę wkładałam dużo pracy w przygotowania, ale czasem gdzieś w walce o medal powinęła mi się noga. Po drodze były sukcesy, jednak nie było o nich głośno. Teraz praktycznie z każdej imprezy wracam z krążkiem. Swoją pozycję wysoko zaznaczyła na świecie. Cieszę się, bo pracowałam na to od dziecka. Nie patrzę na siebie przez pryzmat Julki Szeremety. Każda z nas pracuje na siebie. Ja jej bardzo kibicuję, życzę dużo szczęścia i samych wygranych. To jest mocna zawodniczka. Po porażce w Brazylii niesłusznie spadła na nią fala hejtu. Boks to czasem jest loteria i zależy jaki sędzia ocenia walkę. Jestem pewna, że polski boks kobiecy to nie tylko ja, Julka i Agata Kaczmarska. Do nas dołączy więcej dziewczyn, bo talentów nie brakuje - kończy Rygielaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj