"Nagrodę Michalczewskiemu wręczy przedstawiciel WBO na Europę Węgier Istvan +Ko-Ko+ Kovacs. To będzie specjalnie dla polskich kibiców powtórka zeszłomiesięcznej uroczystości z kolumbijskiego miasta Cartagena de Indias" - powiedział PAP Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów gali 120 metrów pod ziemią.

Reklama

Przez wiele sezonów 42-letni obecnie Michalczewski i 40-letni Kovacs występowali na zawodowych ringach w barwach niemieckiej grupy Universum z Hamburga. Obaj byli mistrzami świata - Polak wiele lat dzierżył tytuł WBO w wadze półciężkiej, a do węgierskiego pięściarza krótko należał pas tej samej organizacji w kategorii piórkowej.

Pięściarze wracają do Wieliczki po dwuletniej przerwie. W jednej z głównych konfrontacji wieczoru 28-letni Głażewski zmierzy się z dwa lata starszym Adamkiem, który nazywa się identycznie, jak były czempion kat. półciężkiej i junior ciężkiej, a obecnie czołowy zawodnik wagi ciężkiej na świecie - Tomasz "Góral" Adamek.

"Pamiętam Czecha z czasów amatorskich, ale on wówczas już bił się w półciężkiej, a ja w półśredniej, stąd nie było możliwości bezpośredniej rywalizacji. Ten pojedynek będzie zwieńczeniem moich dwóch lat ciężkiej pracy w profesjonalnym boksie. W przyszłym roku promotor szykuje mi walki 12-rundowe" - powiedział PAP Głażewski (bilans 13-0), którego z trybun wspiera na każdej potyczce żona Justyna.

Kilka lat temu Głażewski, m.in. z powodu kontuzji, zrezygnował czasowo z boksu, wyjechał do Belgii, gdzie pracował na budowach. "Teraz zdecydowanie postawiłem na pięściarstwo. Ostatnie tygodnie spędziłem na zgrupowaniu w Warszawie, pod okiem trenera Krzysztofa Kosedowskiego" - dodał.

Wyczynowy sport z pracą zawodową łączy inny z podopiecznych Babilońskiego - Krzysztof Szot. "Na co dzień jest... rzeźnikiem. Przed poprzednią walką (remis z Feliksem Lorą z Dominikany - PAP) niemal do końca chodził do pracy, ale wyciągnął konsekwnecje i wziął kilka dni wolnego. Zresztą już zapowiedział, że fani zobaczą między linami lepszego Szota. Jego przeciwnikiem będzie Bułgar Walentin Stojczew" - stwierdził Babiloński.



W Wieliczce wystąpi także m.in. Daniel Urbański. Po trudnych bojach w początkowej fazie zawodowej kariery, m.in. porażka z Kazachem Giennadijem Gołowkinem, który niebawem będzie boksował o mistrzostwo świata WBA w wadze średniej, przeciwnicy dla Polaka są dobierani jakby staranniej. W Wieliczce skrzyżuje rękawice z Niemcem Viktorem Dickiem.

Bilety na piątkową galę kosztują od 600 do 1000 złotych. "To są specjalne zaproszenia, a każdy jego nabywca ma zapewnione wyżywienie i napoje oraz zwiedzanie kopalni. Mam nadzieję, że impreza wejdzie do corocznego kalendarza wydarzeń bokserskich" - dodał organizator.

Reklama