Oficjalnie obie strony nigdy nie podpisały kontraktu na ten pojedynek, ale - według amerykańskich mediów - porozumienie było blisko. Tym bardziej, że Solis odwołał zaplanowaną na 12 października konfrontację z Leifem Larsenem w Madrycie.

Reklama

36-letni Adamek, były mistrz świata zawodowców w wagach półciężkiej i junior ciężkiej, celuje w tytuł w najbardziej prestiżowej kategorii ciężkiej. Pierwsze podejście okazało się nieudane, bowiem przed rokiem przegrał we Wrocławiu z Witalijem Kliczką; kilka miesięcy wcześniej Ukraińcowi nie sprostał też Solis (stawką obydwu walk pas federacji WBC).

Przedświąteczna potyczka z cztery lata młodszym Kubańczykiem miała być dla polskiego pięściarza trampoliną do kolejnej batalii ringowej o tytuł czempiona w kat. ciężkiej. Ani Solis, gwiazda amatorskich ringów (jako profesjonalista 18 zwycięstw, jedna porażka; bilans Adamka 47-2), ani jego menedżer nie ujawnili powodów wycofania.

Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Solisa na gali w Bethlehem. Media spekulują, że Adamek zmierzy się ponownie z rówieśnikiem Steve'm Cunninghamem (USA). Boksowali już ze sobą w 2008 roku; Polak wygrał i zdobył pas IBF w wadze junior ciężkiej. Wcześniej Cunningham przegrał i w rewanżu pokonał Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka, a stawką był ten sam tytuł.