– powiedziała krótko po wywalczeniu brązu.
To największy sukces w karierze Michalik, która ma w dorobku dwa medale MŚ i dziewięć ME.
– przyznała.
Polka zdążyła już także podziękować Japonce Risako Kawai, z którą poniosła porażkę w 1/8 finału, ale dzięki temu, że awansowała do finału, pociągnęła za sobą Michalik.
– skomentowała.
Jak dowiedziała się jednak, że w decydującej walce o brąz jej rywalką będzie Rosjanka, popłakała się.
- dodała.
Mimo swoich 36 lat Michalik nie myśli jeszcze o zakończeniu kariery.
- powiedziała.
Zawodniczka WKS Grunwald Poznań znana jest z robienia… notatek.
– podkreśliła.
Michalik nie od razu trafiła na zapaśniczą matę. Początkowo biegała, ćwiczyła karate. Dopiero w wieku 18 lat trafiła do „swojej” konkurencji.
– wspominała.
Jeszcze nigdy nie wykorzystała swoich umiejętności zapaśniczych w prywatnym życiu. Nie potrzebowała tego, ale jednocześnie jest przekonana, że gdyby do tego doszło, pewnie by się bała, że komuś zrobi krzywdę.
– powiedziała.
Gdyby urodziła się jeszcze raz to… rzucałaby młotem.
– oceniła.
Do Rio leciała z przekonaniem, że to będzie chyba teraz.
– przyznała.
To ósmy krążek olimpijski wywalczony przez Polskę w igrzyskach w Rio.