Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Majewski: Najgorsze co może być to rozmienianie się na drobne

19 sierpnia 2016, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tomasz Majewski
Tomasz Majewski/PAP/EPA
Dwukrotny mistrz olimpijski Tomasz Majewski szóstym miejscem i wynikiem 20,72 w Rio de Janeiro zakończył swoją przygodę z igrzyskami. To jego ostatni sezon w karierze. „Każdy wielki mistrz chciałby skończyć na szczycie” – przyznał.

Zawodnik AZS AWF Warszawa wystąpił w słynnej żółtej bandamce. Stała się ona jego znakiem rozpoznawczym po igrzyskach w Pekinie, kiedy po raz pierwszy wywalczył złoty medal olimpijski. Od tego czasu, była z nim na wszystkich ważnych imprezach.

– ocenił Majewski.

Jedyną radością podopiecznego Henryka Olszewskiego było, że po raz kolejny wielką imprezę kończy przed Niemcem Davidem Storlem.

- dodał.

Srebro w czwartek wywalczył inny Amerykanin Joe Kovacs – 21,78, a brąz Nowozelandczyk Tomas Walsh – 21,36.

- podkreślił.

Początki tego konkursu nie były jednak łatwe. Dwie pierwsze próby, zarówno on, jak i Bukowiecki spalili. Majewski stanął na nogi i w trzeciej uzyskał 20,72. Młody Bukowiecki nie zaliczył także trzeciego podejścia i odpadł z rywalizacji.

- podkreślił.

Po raz kolejny Majewski udowodnił, że należy do ścisłej światowej czołówki, ale na przedłużenie kariery nie da się namówić.

– podsumował.

Do zakończenia kariery pozostały mu cztery konkursy. Z polską publicznością pożegna się 28 sierpnia w trakcie Memoriału Kamili Skolimowskiej w Warszawie, a po raz ostatni stanie w kole 5 lub 6 września w Zagrzebiu.

– przypomniał.

34-letni lekkoatleta przyznał, że każdy z wielkich mistrzów chciałby skończyć na szczycie.

- uznał.

Wicemistrz świata z Berlina (2009) nie podchodzi do swojego pożegnania z wyczynowym uprawianiem sportu w sposób sentymentalny.

- zapowiedział.

Mistrz Europy z Barcelony (2010) bardzo krótko mógł streścić swoje olimpijskie występy.

- ocenił.

Teraz Majewski ma zamiar zrobić karierę... działacza. Polityka go wprawdzie nie obchodzi, ale jesienią będzie kandydować na prezesa wojewódzkiego związku. A później chciałby się dostać do zarządu PZLA.

- zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj