- powiedziała mistrzyni w wadze słomkowej (52 kg).
Sześciokrotna mistrzyni świata, czterokrotna Europy oraz pięciokrotna mistrzyni Polski w muay thay zaznaczyła, że jest otwarta na wszelkie propozycje UFC, ale zdaje sobie sprawę, że polska publiczność chciałaby zobaczyć jej pojedynek z Karoliną Kowalkiewicz.
- dodała.
Podczas spotkania z fanami w Warszawie Jędrzejczyk podkreśliła, że wbrew licznym domysłom nie mieszka w USA, a wciąż najważniejszym miejscem jest dla niej rodzinny Olsztyn.
- zaznaczyła.
29-latka dodała, że zależy jej, aby odczarować stereotyp, że sztuki walki to sport dla mężczyzn.
- mówiła.
Wspomniała jednak, że zawodowe MMA to już sport wysokiego ryzyka.
- powiedziała.
Ona sama jest za to gotowa podjąć wyzwania, nie tylko związane z MMA.
- podkreśliła.
Jędrzejczyk opisała, że szczególne emocje wzbudziło w niej niedawne nagranie telewizyjne, w którym wystąpiła m.in. z Mają Włoszczowską.
- przyznała.
Choć miło było jej podziwiać olimpijskie trofeum, to ceni swój pas i własne sukcesy. - spuentowała.
W ostatniej walce, stoczonej 8 lipca Jędrzejczyk pokonała w Las Vegas Claudię Gadelhę. Było to jej drugie zwycięstwo nad Brazylijką, a równocześnie szósty triumf w największej federacji światowego MMA. Zadebiutowała w lipcu 2014 roku. W zawodowym MMA zaczęła rywalizację w 2012 roku i pozostaje bez porażki po dwunastu pojedynkach.