Notowany na piątym miejscu w rankingu federacji WBO Parzęczewski miał Sęka aż trzy razy na „deskach”. Po ostatnim liczeniu sędzia przerwał pojedynek.

Częstochowianin, promowany przez Mariusza i Marcela Grabowskich, odniósł 22. zwycięstwo w profesjonalnej karierze, w tym 15. przed czasem. Do tej pory tylko raz przegrał. Sęk ma na koncie 28 wygranych, pięć porażek i trzy remisy.

Na tej samej gali, organizowanej przez Mateusza Borka (MB Promotions), drugi pas mistrza kraju wywalczył Damian Wrzesiński (15-1-2). Do pasa w wadze lekkiej dołożył w sobotę trofeum w kategorii junior półśredniej. Na radomskim ringu zwyciężył niejednogłośnie na punkty (96:94, 96:93, 93:96) Michała Chudeckiego (11-3-2), kiedyś trenującego w USA razem z Floydem Mayweatherem Jr.

Wcześniej spotykali się cztery razy – w boksie amatorskim trzykrotnie był lepszy Chudecki, zaś w pierwszej zawodowej potyczce sędziowie ogłosili remis.

Z kolei pas międzynarodowego mistrza Polski w kat. półśredniej zachował Łukasz Wierzbicki (17-0), wygrywając na punkty z Tanzańczykiem Twaha Kiduku (13-4-1).

Niesamowite serce i hart ducha pokazał Adam Balski (13-0), który w walce w kategorii junior ciężkiej rywalizował z Sierhijem Radczenką (7-3). Polak prowadził na punkty, ale w ostatniej rundzie padł na „deski” po lewym sierpowym rywala. Ukrainiec zadał po tym kilkadziesiąt ciosów, lecz półprzytomny Balski nie dał się znokautować.

W tym roku Radczenko powalił na deski byłego mistrza świata WBO Krzysztofa Głowackiego na gali w Nysie, ale z nim także przegrał na punkty. Później uległ jeszcze Michałowi Cieślakowi.

W pozostałych walkach w Radomiu, w wadze półśredniej pochodzący z Ukrainy, a mieszkający w Polsce Mykoła Wowk (15-3) pokonał na punkty Michała Żeromińskiego (13-5-1), zaś w super lekkiej Kamil Młodziński (11-2-4) wygrał niejednogłośnie z Rafałem Grabowskim (4-1).