Dziennik Gazeta Prawana logo

TCS. Niemcy i Austriacy stracili wiarę w końcowy sukces

2 stycznia 2023, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Halvor Egner Granerud
<p>Halvor Egner Granerud</p>/Newspix
Niemcy i Austriacy - współgospodarze prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni - już po dwóch konkursach stracili wiarę w końcowy sukces. "Daleka droga do tego" - przyznał trener niemieckiej kadry Stefan Horngacher, a austriackie media wskazały, że ich narciarze "szanse pogrzebali już na półmetku".

Po niemieckiej części rywalizacji i dwóch z czterech zawodów liderem klasyfikacji 71. edycji TCS jest Halvor Egner Granerud, który był najlepszy zarówno w Oberstdorfie, jak i Garmisch-Partenkirchen. Norweg o 26,8 pkt wyprzedza Dawida Kubackiego i już o 40,1 pkt Piotra Żyłę.

Czwarty jest Słoweniec Anze Lanisek, a piąty najlepszy z Niemców Karl Geiger, którego od lidera dzieli aż 57,6 pkt.

"Powoli możemy skupiać się na innych celach"

 - przyznał 29-letni lider Niemców, którzy na triumf w TCS czekają od 2002 roku, kiedy Sven Hannawald zwyciężył jako pierwszy we wszystkich czterech konkursach.

Horngacher, którego jednym z głównych zadań po "transferze" z Polski było przywrócenie Niemcom zwycięstwa w prestiżowych zmaganiach, także ma świadomość, że w tym roku to raczej niewykonalne.

 - zaznaczył austriacki szkoleniowiec.

Trener Niemców nie ma sobie wiele do zarzucenia, bo ... - ocenił wskazując, że ta trójka, która "odskoczyła", to Granerud, Kubacki i Lanisek.

W klasyfikacji generalnej TCS jeszcze gorzej spisują się Austriacy, gdyż najlepszy z nich - 20-letni Daniel Tschofenig - jest ósmy. Uchodzący przez turniejem za jednego z faworytów Stefan Kraft, który osiem lat temu zapewnił swojej ekipie ostatni triumf, jest dziesiąty. Na jego pozycji mocno waży dopiero 18. lokata w noworocznym konkursie w Ga-Pa.

"Podczas gdy Granerud skacze w swojej własnej lidze, nasi skoczkowie już na półmetku i przed zawodami w kraju muszą odłożyć marzenia o zwycięstwie co najmniej o kolejny rok" - napisała w poniedziałek agencja prasowa APA.

Tschofenig, ubiegłoroczny potrójny mistrz świata juniorów z Zakopanego, traci do lidera z Norwegii 61,9 pkt, czyli 34 metry.

 - powiedział pochodzący z Karyntii skoczek.

O tym, że wygrana w TCS byłaby niczym cud, a miejsce na podium też jest mało prawdopodobne, wie trener czerwono-biało-czerwonych Andreas Widhoelzl.

 - tłumaczył opiekun Austriaków.

Podobnie ocenia sytuację utytułowany Kraft.

- zauważył i przyznał, że w Ga-Pa przegrał z wiatrem.

 - wyjaśnił Widhoelzl.

Kraft nie szukał jednak wymówek.

 - wskazał ostatni austriacki zwycięzca prestiżowych zawodów.

We wtorek na słynnej Bergisel odbędą się treningi i kwalifikacje do środowego konkursu. Na czwartek i piątkowy finał skoczkowie przeniosą się do Bischofshofen.

Ostatnim Norwegiem, który triumfował w TCS, był w 2007 roku Anders Jacobsen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj