Kompromitacja. Tak można określić występ Artura Szpilki na gali XTB KSW 94. Były pięściarz padł na deski po zaledwie czternastu sekundach. Arkadiusz Wrzosek nawet się nie spocił, a już mógł cieszyć się z piątego zwycięstwa i nadal pozostaje niepokonany w formule MMA.
Walka nieoficjalnie była zapowiadana, jako starcie dwóch byłych pseudokibiców. Szpilka w przeszłości był mocno związany z kibicowskim środowiskiem fanów Wisły Kraków. Natomiast Wrzosek to legionista w krwi i kości.
Po 14. sekundach obecni w Ergo Arenie kibice warszawskiej Legii mieli powody do radości. Ich kolega znokautował Szpilkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
<p>Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę.</p>
Zobacz
|