Dziennik Gazeta Prawana logo

Team USF1 skończył zanim zaczał

3 marca 2010, 20:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykański USF1 odłożył swój debiut w Formule 1 do 2011 r. Powodem są problemy finansowe zespołu z Charlotte. Miejsce po zespole ma przejąć serbski Stefan GP. Doniesienia potwierdził w środę szef USF1 Ken Anderson.

"Wystąpiliśmy do Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) o przesunięcie naszego debiutu w Formule 1 na rok 2011" - powiedział Anderson. "Teraz pozostaje nam tylko oczekiwanie na odpowiedź" - dodał.

Wszelkie prace produkcyjne w bazie teamu w Charlotte wstrzymano już we wtorek wieczorem. Z umów zostali zwolnieni także kierowcy teamu: Jose Maria Lopez i Milosz Pavlović. Właściciele USF1 nie wykluczają jednak, że zespół doczeka się swojego debiutu w Formule 1, tyle że w 2011 r.

"Takie zachowanie stawia nie tylko zespół, ale i całą Formułę 1 w bardzo złym świetle" - skomentował całą sytuację Felipe McGough, menedżer Lopeza, który winę za zaistniałą sytuację zrzucił na Andresona. "Ten człowiek zrobił głupków z działaczy FIA, FOTA (stowarzyszenie kierowców) oraz ze swoich pracowników" - dodał.

Miejsce po amerykańskiej ekipie może zostać przydzielone serbskiemu Stefan GP, który w styczniu przejął majątek pozostawiony przez Toyotę. Właściciele teamu nie skompletowali jeszcze składu i prowadzą zaawansowane rozmowy z Japończykiem Kazukim Nakajimą i Kanadyjczykiem Jacqueseem Villeneuveem. Możliwe, że serbski zespół przejmie po USF1 nie tylko miejsce w Formule 1, ale i sponsora. Być może Chad Hurley, współtwórca YouTube, zainwestuje w Stefan GP bądź Campos Meta. Choć przedstawiciele FIA nie wykluczają, że w tym sezonie może wystartować 12 zamiast 11 zespołów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj