Dziennik Gazeta Prawana logo

Agresywny plan dla Roberta Kubicy

17 marca 2010, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przygotowaliśmy agresywny plan rozwoju i tego się będziemy trzymać - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Eric Boullier, szef Roberta Kubicy. "Ukończenie wyścigu na 11. miejscu, czyli pierwszym, za które nie dostaje się punktów, było frustrujące" - dodał Boullier.

Ukończenie wyścigu na 11. miejscu, czyli pierwszym, za które nie dostaje się punktów, było frustrujące. Trudno się z tym pogodzić, ale takie są wyścigi. Pocieszające było jednak tempo, jakie Robert osiągał w trakcie wyścigu, bo było dobre. No a ponadto dobrze było przejechać pełny dystans i zebrać dane. Sprawdziliśmy auto w warunkach „bojowych".

wki?

Nie dostaliśmy żadnej informacji od FIA, że zajmie się tym incydentem, więc najwyraźniej był to wypadek wyścigowy.

Bo ten występ był kompromisem. Po kolizji na starcie nie oczekiwaliśmy już wysokiej pozycji, więc potraktowaliśmy Grand Prix Bahrajnu jak symulację wyścigu. (...)

Tak. Przygotowaliśmy agresywny plan rozwoju i tego się będziemy trzymać.

Też tak sądzę. Jeśli nic nie wydarzy się na starcie w Australii, to powinno być dobrze.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj