Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz Formuły 1 patrzył, jak tonie jego jacht

3 czerwca 2008, 19:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kimi Raikkonen, mistrz świata Formuły 1, to prawdziwy pechowiec. Kilka dni temu mógł tylko bezradnie patrzeć, jak na dno Bałtyku idzie jego ukochany jacht. Najszybszy kierowca świata i tak miał szczęście - kto wie, co mogłoby się stać, gdyby Raikkonen siedział w tym czasie na tonącej łajbie, a nie na bezpiecznej plaży?

Raikkonen lubi spełniać swoje zachcianki. Stać go na to. Ostatnio stwierdził, że chętnie by spędził wolny czas na łódce, więc kupił sobie luksusowy jacht - Sunseeker Predator 72.

Długo się nim jednak nie nacieszył, bo kilka dni temu jacht wpadł w morskie otchłanie. Wszystko miało miejsce w Haminie, w południowo-wschodniej Finlandii. Kimi zaprosił swoich przyjaciół do domku na wybrzeżu Bałtyku. W pewnym momencie towarzystwo postanowiło popływać na nowym jechcie mistrza kierownicy. Niestety, łódka nie dotarła do plaży, na której leniwie wyciągali się przyjaciele Raikkonena. Sternik wprowadził jacht na mieliznę i Raikkonen mógł tylko patrzeć, jak luksusowa łódź zawadza o dno - wytropił serwis zczuba.pl.

Na szczęście jacht nie zatonął całkowicie - można go było, z pomocą straży przybrzeżnej, wyciągnąć na ląd. Raikkonen był bardzo zdenerwowany. Przed GP Kanady zamiast odpocząć, tylko niepotrzebnie się zdenerwował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj