Znów powracają plotki o rychłym zakończeniu kariery przez mistrza świata Formuły 1 Kimiego Raikkonena. Podobno Fin nie zamierza przedłużyć wygasającego w 2010 roku kontraktu z Ferrari. Kierowca ma dość życia w świetle reflektorów.
Zdaniem dwóch niemieckich dzienników - "Tageszeitung" i "Rheinischen Post", Raikkonen wcale się nie pali do przedłużenia umowy. Podobno nwet powiedział części swoich znajomych na jednej z imprez, że nie zamierza dłużej jeździć w Formule 1 - donosi portal wp.pl.
Według "Tageszeitung" Raikkonen powiedział jednemu ze znajomych, że "kocha wyścigi, ale nienawidzi wszystkiego innego, co jest związane z F1. Bycie osobą publiczną, życie w świetle reflektorów - on tego już dłużej nie chce".
Pikanterii całej sprawie dodaje inna plotka, która głosi, że Fernando Alonso podpisał już kontrakt z Ferrari i o od 2010 roku ma zająć miejsce Raikkonena.
Sam zainteresowany jeszcze nie wpowiedział się publicznie na temat tych pogłosek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|