Dziennik Gazeta Prawana logo

Alonso zasłabł po GP Bahrajnu

27 kwietnia 2009, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
60 stopni Celsjusza w kokpicie, brak wody - tego nikt nie wytrzyma. Fernando Alonso, były mistrz świata, GP Bahrajnu zakończył na punktowanym ósmym miejscu, ale zaraz po opuszczeniu bolidu zemdlał.

Jak to się mogło zdarzyć? Fernando Alonso został pozostawiony samemu sobie! W kokpicie temperatura wynosiła 60 stopni Celsjusza, a Alonso był bez wody.

Na szczęście Hiszpan dokończył wyścig, i to na niezłym, ósmym miejscu. Ale zaraz po opuszczeniu bolidu zemdlał. "Zrobiło mi się ciemno przed oczami. Moje tętno było niemal niewyczuwalne" - powiedział hiszpański kierowca. Do życia przywrócił zawodnika fizjoterapeta Fabrizio Borra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj