Dziennik Gazeta Prawana logo

W Formule 1 znów zawrzało!

8 lipca 2009, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Max Mosley, prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), zagroził, że nie przyjmie czerwcowego porozumienia w przedstawicielami Międzynarodowego Stowarzyszenia Kierowców (FOTA), jeśli nie zgodzą się na nie wszystkie teamy Formuły 1.

Zgodnie z porozumieniem FIA wycofała się z proponowanej redukcji budżetów do 44 mln funtów, a sam Mosley zapowiedział się, że nie wystartuje w wyborach na stanowisko prezydenta FIA. Zespoły zgodziły się natomiast na ograniczenie wydatków i zmniejszenie ich do poziomu z lat 90. XX wieku. Teraz jednak FIA z tych postanowień zaczyna się wycofywać...

– Zgodnie z art. 66 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego na jakiekolwiek zmiany muszą się zgodzić wszystkie zainteresowane strony – powiedział Mosley. Oznacza to, że zmiany muszą zaakceptować jeszcze Force India i wykluczony z FOTA team Williamsa, oraz przyszłoroczni debiutanci: Manor GP, USF1, Campos. Negocjacje będą prowadzone przy okazji zbliżającego się GP Niemiec.

Czy to koniec konfliktu? Mosley chce się wycofać z wcześniejszych ustaleń z FOTA i zapowiedział, że będzie ubiegał się reelekcję. Najgroźniejszymi kontrkandydatami Brytyjczyka są Francuz Jean Todt i Fin Ari Vatanen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj