Dziennik Gazeta Prawana logo

Miejsce, gdzie o mało nie zginął Lauda

8 lipca 2009, 21:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Po roku przerwy niemiecki tor Nuerburgring ponownie będzie areną zmagań kierowców Formuły 1. Tym razem odbędzie się tam Grand Prix Niemiec. Do tej pory ta nazwa zarezerwowana była dla innego obiektu, Hockenheimring. Z kolei w wyścigach pod zamkiem Nuerburg w ostatnich latach walczono o Wielką Nagrodę Europy i dwukrotnie w latach 1997 - 1998 - o Wielką Nagrodę Luksemburga.

Nuerburgring to historia sportów motorowych w Niemczech. Legendą owiana jest szczególnie trasa Nordschleife, która w pierwotnej wersji miała ponad 28 kilometrów, a liczba zakrętów wynosiła 174. Słynny Ring, jak w skrócie określano tor, był bardzo niebezpieczny, czego najlepszym dowodem była Austriak cudem uniknął wtedy śmierci, a jego przypadek sprawił m.in., że na długo pożegnano się z wyścigami F1 na tym torze. W 1981 r. rozpoczęły się prace nad zupełnie nowym torem o długości okrążenia 5,148 km. I to właśnie ta pętla używana jest obecnie.

Dla jednych nowa trasa jest nudna, ale trudno się z tym zgodzić, mając w pamięci choćby wyścig sprzed dwóch lat. Po wznowieniu zawody wygrał Fernando Alonso, który kontrowersyjnym manewrem wyprzedził w końcówce Felipe Massę. Kłótnie między Hiszpanem a Brazylijczykiem na temat tego zdarzenia trwały długo po wyścigu, ale sędziowie przyznali rację Alonso.

Zresztą równie nerwowo było wtedy w zespole BMW Sauber. "To ostatnia rzecz, jaką chciałbym widzieć" - powiedział szef ekipy Mario Theissen, gdy w obecności najważniejszych prezesów BMW oglądał kolizję Nicka Heidfelda i Roberta Kubicy tuż po starcie do wyścigu.

"Miałem przez to straszne wibracje. Na ostatnich okrążeniach bolid praktycznie nie hamował tylną osią. Strasznie skakał i na dużych dohamowaniach praktycznie nic nie widziałem. Udało się utrzymać na torze i zdobyć siódme miejsce, tak więc nie jest źle".

W tym wyścigu nie działało też radio Polaka, co również nie pomagało w jeździe, szczególnie że w trudnych warunkach taktyka zespołów zmieniała się bardzo często.

Heidfeld z kolei zakończył zawody na szóstym miejscu, tuż przed Robertem, i również miał swoją wersję wypadku z początku grand prix. "Miałem bardzo dobrą linię jazdy na pierwszym zakręcie. Pojedynki kolegów z zespołu powinny łatwiejsze, ale czasami jest odwrotnie" - tłumaczył Niemiec.

O ile w 2007 r. szóste i siódme miejsca bolidów BMW Sauber były porażką, w tym roku taki wynik kibice przyjęliby z zadowoleniem. Wyścig w Niemczech jest niezwykle istotny dla ekipy, stąd kolejny pakiet udoskonaleń, z nową wersją podwójnego dyfuzora na czele. Czy pomogą one Kubicy w zdobyciu punktów? Wszystko zależy od tego, jak poprawiony bolid będzie współpracował z oponami.

Theissen nie traci jednak optymizmu. "Po rozczarowaniu na Silverstone musimy poprawić nasze wyniki na Nuerburgring. Jesteśmy to winni kibicom" - mówi szef BMW Sauber.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj