Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiński kierowca Formuły 1 nie radzi sobie z presją

13 października 2007, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niełatwo jest zastąpić wielkiego kierowcę. Kimi Raikkonen, kierowca teamu Ferrari typowany na następcę Michaela Schumachera, nie radzi sobie z presją, jaka na nim ciąży. Kiedy tylko w boksie zespołu pojawia się słynny Niemiec - czoło Raikkonena oblewa zimny pot i Fin zamienia się w słup soli. Jest całkowicie sparaliżowany jego obecnością.

W zespole Ferrari Raikkonen miał być prawdziwą gwiazdą. Jednak zamiast błyszczeć - Fin nie radzi sobie z oczekiwaniami kibiców. Miał zastąpić wielkiego Schumachera, a radzi sobie kiepsko - w klasyfikacji generalnej jest dopiero czwarty. Prawdziwe katusze przeżywa jednak poza torem - kiedy Niemiec pojawia się w boksie Ferrari. Fin staje się spięty i nie wie, jak się zachować.

Przebywanie w towarzystwie Schumachera jest dla niego wielką udręką. Małomówny kierowca w ogóle przestaje się odzywać i tylko marzy, żeby Schumacher gdzieś sobie poszedł. Raikkonen nie wytrzymuje konfrontacji z wielkim kierowcą.

W obecnym sezonie Raikkonen miał wreszcie podbić tory Formuły 1. Przez pięć lat startów w teamie McLaren dwukrotnie zajmował drugie miejsce. Pierwsze starty w tym roku były całkiem obiecujące - wygrał pierwsze Grand Prix w Australii, a w kolejnych startach w Malezji i w Bahrajnie zajął trzecie miejsce.

Potem jednak dopadł go pech - w Grand Prix Hiszpanii zepsuł mu się bolid i nie ukończył zawodów. W wyścigu w Monako startował z odległej pozycji i mimo heroicznej walki minął metę dopiero ósmy. To za mało jak na następcę siedmiokrotnego mistrza świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj