Dziennik Gazeta Prawana logo

Mechanik Ferrari: Nie psułem bolidów

13 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Jestem niewinny i mam na to dowody. To ja jestem ofiarą" - odpiera wszelkie zarzuty o sabotowanie bolidów Ferrari w Grand Prix Monako Nigel Stepney. Mechanik zespołu jest podejrzewany o dosypanie tajemniczego proszku do paliwa, co miało przeszkodzić bolidom w dobrej jeździe. Stepney miał się w ten sposób mścić za brak awansu.

Stepney wypiera się niedorzecznych jego zdaniem oskarżeń. "Włoski team chce się mnie po prostu pozbyć. Padłem ofiarą brudnej kampanii zespołu. Nie dosypywałem żadnego proszku - jestem niewinny" - twierdzi mechanik.

Tajemniczy biały proszek pojawił się w paliwie i na baku bolidów Ferrari po Grand Prix Monako. Od tamtego czasu samochody spisują się znacznie gorzej niż we wcześniejszych startach. Anglik miał się w ten sposób mścić na szefach zespołu. Stepney liczył, że zostanie dyrektorem technicznym teamu, ale nie dostał awansu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj