Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpiegowi w F1 grozi do czterech lat więzienia

13 października 2007, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przekazanie koledze w McLarena prawie 800 stron ściśle tajnych danych to dopiero część winy byłego szefa mechaników w Ferrari. Teraz wyszło na jaw, że Nigel Stepney mógł także sabotować pracę w swojej stajni. Jeżeli to okaże się prawdą, to mechanikowi grozi do czterech lat więzienia.

To sabotowanie miało na celu niszczenie silników w Ferrari. Włoska "Gazzetta dello Sport" twierdzi, że Nigel Stepney mógł być też zaplątany w aferę z białym proszkiem, który ktoś rzekomo dosypywał do paliwa - donosi "Super Express".

A dlaczego to robił? Podobno Nigel Stepney miał żal, że nie dostał awansu i że mu obniżono pensje. Bo w Ferrari było tak, że czołowi menedżerowie dostawali pieniądze od Ferrari i drugą od europejskich oddziałów świata. Stepney jako Anglik dostawał pieniądze od firmy Fiat England. Ale potem Ferrari wycofało się z tego pomysłu. Zarobki spadły, a Stepney zaczął kombinować, jak się zemścić. Teraz grozi mu do czterech lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj