Kierowcy McLarena odetchnęli z ulgą. Nikt nie odbierze im punktów zdobytych w tym sezonie Formuły 1. Była taka groźba po tym jak okazało się, że były szef mechaników teamu miał tajne dokumenty Ferrari. Ale w czwartek Światowa Federacja Samochodowa (FIA) oczyściła team z podejrzeń o szpiegostwo.
Szefowie FIA uznali, że McLaren nie wykorzystywał tajnych dokumentów Ferrari do budowy swoich bolidów. Za szpiegowanie odpowiedzą za to Nigel Stepney i Mike Coughlan, którzy wymieniali się ściśle tajnymi danymi. Niewykluczone, że dostaną kilkuletni zakaz pracy w sportach samochodowych. Oprócz tego grozi im więzienie.
Ale tym działacze McLarena już się nie przejmują. Dla nich najważniejsze jest to, że team został oczyszczony z podejrzeń. A to oznacza, że nie stracą punktów zdobytych w tym sezonie przez Lewisa Hamiltona i Fernando Alonso.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|