23-letni Vettel po raz pierwszy w karierze ukończył wyścig w Melbourne. Wyprzedził Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z McLaren-Mercedes.

Reklama

O ile bolid Vettela cały czas spisywał się bez zarzutu, o tyle Hamilton mniej więcej na półmetku miał kłopoty z odrywającą się podłogą. Jednak podczas ostatniej zmiany opon technikom udało się zabezpieczyć uszkodzony element.

Trzeci na finiszu, ze stratą ponad 30 sekund do triumfatora, był Rosjanin Witalij Pietrow z Renault, który w swoim 20. starcie w MŚ po raz pierwszy stanął na podium. Za nimi finiszowali Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari, Australijczyk Mark Webber z Red Bull-Renault i Brytyjczyk Jenson Button z McLaren-Mercedes.

Siódmy w swoim pierwszym starcie w Formule 1 był Sergio Perez z Sauber-Ferrari. Jest pierwszym ounktującym reprezentantem Meksyku od 1981 roku, kiedy udało się to Hectorowi Rebaque.

Dobry wynik Pietrowa wzbudził euforię w sztabie luksembursko-malezyjskiego teamu, który może się w tym roku włączyć do walki z trzema najlepszymi zespołami w stawce. Za sprawą nowatorskich rozwiązań technicznych, jak przedni wydech powietrza, bolid stał się bardzo konkurencyjny. Ekipa ta jednak osłabiona jest brakiem doświadczonego Roberta Kubicy, który przebywa we włoskim szpitalu, gdzie trafił w lutym po groźnym wypadku w rajdzie.

Polaka zastępuje Niemiec Nick Heidfeld, ale w niedzielę wypadł poniżej oczekiwań, zajmując dopiero 14. pozycję. Podczas fetowania sukcesu Rosjanina w rękach kilku pracowników teamu pojawiły się kartki z napisami po polsku "Robert, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia" i angielskimi "Robert brakuje nam ciebie".

Kierowcę z Krakowa czeka kilkumiesięczna rehabilitacja i prawdopodobnie jeszcze operacje łokcia i dłoni, które najbardziej ucierpiały w wypadku. Nie wiadomo kiedy może nastąpić jego powrót na tor.

Vettel i Hamilton od początku znajdowali się poza zasięgiem rywali, jednak za ich plecami toczyła się zacięta walka. Tuż po starcie Alonso pozwolił się zepchnąć Buttonowi na zewnętrzną część toru i spadł od razu z piątej na dziewiątą lokatę. Ich walkę wykorzystał Pietrow i awansował z szóstego na czwarte miejsce.

Natomiast o piątą pozycję długo toczyli walkę Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari i Button. Brytyjczykowi nie pomogło kilkakrotne użycie ruchomego tylnego skrzydła zmniejszającego opór powietrza. Skorzystał dopiero z kłopotów rywala z przyczepnością, spowodowanego zużyciem opon na 11. okrążeniu. Jednak mijając go ściął nieprzepisowo zakręt, po czym sędziowie ukarali go przymusowym przejazdem przez aleję serwisową.

Ostatecznie Massa minął linię mety na dziewiątym miejscu, przegrywając z Japończykiem Kamuim Kobayashim z Sauber-Ferrari. Ostatnim punktującym zawodnikiem był Szwajcarm Sebastien Buemi z Toro Rosso-Ferrari.

GP Australii okazała się pechowa dla teamu Mercedes, bowiem żaden z jego bolidów nie ukończył rywalizacji. Podczas trzeciej wizyty w boksie z dalszej jazdy zrezygnował Niemiec Michael Schumacher, po przejechaniu zaledwie 23 rund. Chwilę później los siedmiokrotnego mistrza świata podzielił jego rodak Nico Rosberg, ale ten zatrzymał bolid na poboczu.

Rosberg musiał się wycofać w wyniku uszkodzeń, jakie spowodował Rubens Barrichello z Williams-Cosworth uderzając w niego przy próbie wyprzedzenia. Brazylijczyk mógł kontynuować jazdę, jednak na dziesięć okrążeń przed metą miał defekt i też nie dotarł do mety.

Przed wyścigiem wszyscy obawiali się jak spiszą się opony firmy Pirelli, która wróciła do F1 po wieloletniej przerwie. Zużywały się nieco wolniej, niż sądzono, jednak widać, że wymagają częstszych zmian, niż używane wcześniej ogumienie Bridgestone'a.

Wyniki GP Australii:
1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1:29.30,259
2. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) strata 22,297
3. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 30,560
4. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 31,772
5. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 38,171
6. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 54,304
7. Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1.05,845
8. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1.16,872
9. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.25,186
10. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.
11. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1 okr.
12. Paul di Resta (W.Brytania/Force India-Mercedes) 1 okr.
13. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.
14. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1 okr.
15. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 2 okr.
16. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 4 okr.















Następny wyścig: Grand Prix Malezji - 10 kwietnia na torze Sepang pod Kuala Lumpur.

Reklama