W GP Niemiec poprzednio triumfował w 2008 roku, ale na torze. Hockenheim. W niedzielę wyprzedził Hiszpana Fernando Alonso z Ferrari oraz startującego z pole position Australijczyka Marka Webbera z Red Bull-Renault.

Reklama

Czwarte miejsce przed własną widownią zajął lider klasyfikacji MŚ kierowców Niemiec Sebastian Vettel z Red Bull-Renault. Obrońca tytułu mistrzowskiego na ostatnim okrążeniu, podczas wizyty w alei serwisowej, wyprzedził Brazylijczyka Felipe Massę z Ferrari, z którym jednocześnie udał się na zmianę opon.

Już na otwarcie rywalizacji na Nuerburgringu Hamilton wyprzedził zdobywcę pole position Webbera, który przyzwyczaił wszystkich do swoich dość wolnych startów. Jednak nieoczekiwanie podobny błąd popełnił Vettel i stracił trzecią pozycję na rzecz Alonso, który ruszył też z drugiej linii.

Na drugim okrążeniu Hiszpan zbyt szeroko wyjechał z jednego z wiraży, co natychmiast wykorzystał Vettel, ale obaj tracili już ponad trzy sekundy do Hamiltona. Za to Alonso zrewanżował się Niemcowi kolejnym udanym atakiem w połowie ósmej rundy.

Chwilę później kierowca Red Bull-Renault popełnił błąd i stracił na chwilę kontrolę nad bolidem. Niespodziewany poślizg sprawił, że omal nie wypadł z toru. Choć wyszedł z tej sytuacji obronną ręką, jego strata do lidera wzrosła do ponad 11 sekund.

Na tym nie skończył się pech Vettela, bowiem po pierwszej wizycie w boksie (po 16 rundach) wrócił na tor na piątej pozycji, za Massą. Najwcześniej z czołówki na zjazd zdecydował się Webber, który po powrocie na tor, uzyskiwał najlepsze czasy na miękkim ogumieniu. Dzięki temu zyskał cenne sekundy nad Hamiltonem i Alonso, obejmując prowadzenie, gdy również oni zdecydowali się na zmianę opon.

Reklama

Kolejne przetasowania w czołówce przyniosła druga seria wizyt w alei serwisowej (między 31. a 34. okrążeniem). Tym razem ułamki sekund podczas postoju zyskał Hamilton, który znalazł się tuż przed Australijczykiem i skutecznie obronił się przed jego atakami.



Chwilę później Brytyjczyk wyprzedził wracającego na tor Alonso i znalazł się na prowadzeniu, a Hiszpan zepchnął Webbera na trzecie miejsce. Kierowca McLaren-Mercedes szybko odskoczył rywalom.

Kolejność czołowej trójki nie zmieniła się do końca, mimo trzeciej serii wizyt w boksach. Za to przed ostatnim okrążeniem, dzięki minimalnie szybszej zmianie opon, Massę wyprzedził Vettel.

GP Niemiec okazało się pechowe dla zawodnika gospodarzy Nicka Heidfelda, który jako pierwszy w stawce wycofał się z rywalizacji. Na 11. okrążeniu rozbił bok bolidu o ustawioną na poboczu reklamę, wypchnięty tam przez Szwajcara Sebastiena Buemiego z Toro Rosso-Ferrari.

Po 16 rundach defekt wyeliminował z wyścigu najbardziej doświadczonego uczestnika Brazylijczyka Rubensa Barrichello z Williams-Cosworth. Natomiast po 36 do boksu zjechał definitywnie Brytyjczyk Jenson Button z McLaren-Mercedes, bowiem chwilę po tym, jak awansował na szóstą pozycję doszło do awarii systemu hydraulicznego w jego bolidzie.

Zanim rozpoczęła się rywalizacja bolidów Formuły 1, na Nuerburgringu odbyły się kolejne zawody w ramach Porsche Supercup. Drugie miejsce, najwyższe w karierze, zajął Kuba Giermaziak, który startował z pole position. 21-letni Polak startujący w barwach Verva Racing Team, stracił prowadzenie pod koniec pierwszego okrążenia na rzecz broniącego tytułu mistrzowskiego w tej serii Rene Rasty.

Dotychczas najlepszym rezultatem Giermaziaka była trzecia lokata, jaką zajął w maju w Barcelonie. Zawody na Nuerburgringu były szóstą z 11 eliminacji w tym cyklu. W klasyfikacji generalnej Polak jest piąty, z dorobkiem 70 punktów.