Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Gollob wrócił do Polski. Teraz polscy lekarze sprawdzą, czy zabiegi w Chinach coś dały

16 marca 2018, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tomasz Gollob
Tomasz Gollob/Newspix
Żużlowiec Tomasz Gollob wrócił w piątek do Polski z Chin, gdzie był leczony przez blisko dwa miesiące. W przyszłym tygodniu polscy lekarze sprawdzą czy zabiegi, którym był poddawany w Nanning coś dały.

- powiedział Zbigniew Fiałkowski, jeden z pomysłodawców leczenia Golloba w Chinach, jego przyjaciel i wiceprzewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

On sam również zobaczy się z żużlowcem w przyszłym tygodniu.

- wskazał Fiałkowski.

Dotychczasowe informacje płynące z Chin nie były pozytywne. Polscy lekarze będący w kontakcie z zaprzyjaźnioną z Grudziądzem azjatycką kliniką podkreślali kilka razy, że nie mam mowy o przełomie, a sportowiec nadal odczuwa bardzo silne bóle.

- dodał Fiałkowski.

Wyjaśnił, że wiele razy rozmawiał z żużlowcem telefonicznie w ostatnim czasie, ale to nie zastąpi spotkania w cztery oczy.

Wyjazd umożliwiły kontakty partnerskie Grudziądza z tym azjatyckim miastem. Lekarze ze Wschodu mieli pomóc sportowcowi zwalczyć m.in. bóle spastyczne oraz neuropatyczne.

Bóle neuropatyczne są niezależne od pory dnia czy nocy, jak również aktywności podejmowanej przez sportowca w trakcie rehabilitacji czy codziennego życia. Bóle spastyczne powodują natomiast skurcze, napięcie w nogach. Sportowiec w Chinach poddawany był głównie zabiegom akupunktury, moksy, chińskiego masażu leczniczego, jak również były mu robione iniekcje leków na bazie chińskich ziół.

46-letni Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, 23 kwietnia 2017 roku miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Pod koniec listopada po 7 miesiącach rehabilitacji opuścił klinikę. Gollob ma głęboki niedowład nóg. Korzysta z wózka inwalidzkiego, z którego samodzielnie przemieszcza się na łóżko.

Jak sam podkreślał, jednym z największych problemów w dalszej rehabilitacji są bóle spastyczne, które określał jako tak silne, że nie da się ich opisać. Sportowiec w Bydgoszczy nadal przechodził rehabilitację, na którą dojeżdżał z domu, a w styczniu zdecydował się na skorzystanie z pomocy zagranicznego ośrodka medycznego. Nie wiadomo na razie, jakie są dalsze plany jego leczenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj