Jeszcze rok temu piąte miejsce w kwalifikacjach wziąłby w ciemno. Dziś Robert Kubica, który do jutrzejszego Grand Prix Turcji wystartuje z trzeciej linii, nie ukrywa, że w sobotę liczył na trochę więcej. "Jestem zadowolony, ale..." - mówi polski kierowca.
Robert Kubica w sobotnich kwalifikacjach zajął piąte miejsce. Najszybszy był Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari, który wyprzedził dwóch kierowców McLarena - Heikki Kovalainena i Lewisa Hamiltona. Czwarty był Kimi Raikkonen.
"Jestem zadowolony, ale przyznam szczerze, że liczyłem na trochę więcej. Zwłaszcza po drugiej części kwalifikacji, którą ukończyłem na drugim miejscu" - powiedział tuż po zakończeniu kwalifikacji Kubica.
Polski kierowca BMW Sauber przyznał, że po raz kolejny jego bolid nie spisywał się najlepiej. "Znowu miałem problemy z balansem bolidu przy niektórych zakrętach. Podczas kwalifikacji zebraliśmy sporo danych, które teraz musimy przeanalizować" - dodaje Kubica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane