Dziennik Gazeta Prawana logo

Seksskandalista z Formuły 1 wrócił na tor

22 maja 2008, 16:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kontrowersyjny prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej Max Mosley wrócił na tor Formuły 1. W czwartek po raz pierwszy od czasu skandalu pojawił się publicznie i to w salonach VIP. Oglądał z nich pierwszą sesję treningową przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Monaco.

To pierwsze publiczne wystąpienie Mosleya od czasu seksskandalu ujawnionego pod koniec marca przez brytyjski tabloid "News of the World". Bulwarówka opublikowała zdjęcia z orgii sadomasochistycznej z udziałem pięciu prostytutek, w której uczestniczył prezydent FIA.

Po tym epizodzie Mosley zrezygnował z przyjazdu do Bahrajnu, Hiszpanii i Turcji, gdzie rozgrywano kolejne eliminacje MŚ Formuły 1. Jednak pojawił się na salonach w Monte Carlo, gdzie na stałe mieszka.

"Nie mogę teraz, jestem zajęty" - to najczęściej wypowiadana kwestia, jaką słyszeli z ust Mosleya dziennikarze próbujący z nim rozmawiać. Ani szefowie ekip, ani kierowcy, odmawiali w czwartek jakichkolwiek komentarzy na ten temat. W ostatnich tygodniach w środowisku mocno zawrzało, a poszczególne federacje narodowe i byli mistrzowie świata w tej rywalizacji domagali się otwarcie rezygnacji Mosleya.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj