Robert Kubica ma swoje sekretne miejsce, w które ucieka, gdy chce odpocząć i ukryć się przed światem. Polski kierowca Formuły 1 chroni się przed zgiełkiem w Capezzano Pianore obok miasta Lucca we Włoszech. Odwiedza tam centrum medycyny sportowej.
Gdy Kubica przyjeżdża do Toskanii, spędza czas w samotności, unika towarzystwa, imprez czy rozmów. Koncentruje się na treningach. Rano wyrusza na przebieżki po lesie, a po południu ćwiczy na siłowni. W ciągu dnia relaksuje się, wypoczywa.
Kubica stara się nie rzucać w oczy. Nosi czapeczki i okulary, chce pozostać anonimowy. "Ktoś go kiedyś rozpoznał, kiedy biegał po lesie, a także gdy z narzeczoną chadzał do restauracji, w których serwują doskonałe dania rybne" - mówi jeden z miejscowych trenerów Kubicy - Fabrizio Maganzi.
Teraz, po zwycięstwie w Grand Prix Kanady, trudno mu będzie jednak pozostać anonimowym.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|