W przypadku rund mistrzostw świata w Singapurze i Azerbejdżanie dodatkowo zwrócono uwagę, że organizację wyścigów uniemożliwił długi czas potrzebny do budowy toru. Przedstawiciele pierwszego z krajów wskazali na zakaz wstępu i podjęcia prac na terenie budowy infrastruktury.

Reklama

"Poza zamknięciem tego terenu dochodzą także inne trudności, takie jak wciąż obowiązujący zakaz zgromadzeń i ograniczenia w podróżowaniu po całym świecie" - zaznaczono.

Singapur, gdzie odnotowano prawie 39 tysięcy przypadków zakażenia COVID-19, to jeden z najbardziej dotkniętych pandemią krajów Azji.

"Utrzymujące się także w Japonii obostrzenia dotyczące podróżowania również doprowadziły do decyzji o rezygnacji z wyścigu" - podano w komunikacie F1.

Rywalizacja kierowców na torze Suzuka pierwotnie planowana była na 11 października. W Azerbejdżanie miano się ścigać 7 czerwca, a w Singapurze - 20 września.

Wcześniej odwołano już cztery rundy MŚ. W podanym 2 czerwca zmodyfikowanym kalendarzu wymieniono osiem wyścigów w sześciu lokalizacjach w Europie (po dwa w Austrii i Wielkiej Brytanii). Ostatni z nich ma się odbyć 6 września we Włoszech.

Jak poinformowano, jest to plan na pierwszą część sezonu. Jego kontynuacja będzie uzależniona od sytuacji epidemiologicznej na świecie. Jeszcze kilka tygodni temu harmonogram zakładał wrześniowe wyścigi w Azji, a następnie przenosiny do Ameryk i zakończenie rywalizacji w połowie grudnia w Abu Zabi.

"Jesteśmy pewni co do swoich planów, by zorganizować 15-18 wyścigów. Ostateczny kalendarz powinniśmy opublikować przed początkiem sezonu w Austrii" - zaznaczono w komunikacie.

W tym roku kierowcą testowym i rezerwowym w sponsorowanym przez PKN Orlen teamie Alfa Romeo ma być Robert Kubica.