Nick Heidfeld żyje w ciągłym stresie i napięciu. Niemiec nadal nie wie, czy BMW Sauber przedłuży z nim kontrakt na kolejne lata. Tymczasem Robert Kubica rozwija się bardzo szybko i już teraz jest dużo lepszy od starszego kolegi. "Robię wszystko, by mu dorównać" - denerwuje się Heidfeld.
>>>BMW ma już następcę Heidfelda
Na razie idzie mu jednak słabo - w pięciu z 14 wyścigów nie zdobył nawet punktu, Kubicy zdarzyło się to tylko dwa razy. Kubica traci do lidera 14 punktów, Heidfeld - 25.
Niemiec tłumaczy się, że wszystko przez problemy z oponami. "Mam kłopoty, ale jeśli chodzi o zdobycz punktową, nie jest tak źle" - ocenia. Heidfeldowi ciężko pogodzić się z tym, że nie jest już numerem jeden w swoim zespole. "Robię wszystko, co mogę, żeby dorównać Robertowi. Ale to nie jest mój cel nadrzędny! Moim celem jest pojechać jak najszybciej i zdobyć jak najwięcej punktów. Nie mogę skupić się tylko na Kubicy" - podkreśla, a cytuje go onet.pl.
"Jestem tu taki szczęśliwy. Chciałbym zostać w BMW" - kończy Heidfeld.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|