"Jaki chciałbym prezent, jeśli zdobędę tytuł? Chciałbym po raz kolejny poprowadzić Ferrari. Nie drogowe, ale to z Formuły 1" - mówił niedawno Valentino Rossi. Dziś marzenie motocyklowego mistrza świata w klasie MotoGP się ziściło. Włoch wziął udział w testach bolidu Ferrari na torze Autodromo del Mugello.
Drugiego dnia testów pogoda nie sprzyjała Rossiemu, padał deszcz powodując, że Włoch miał problemy z opanowaniem bolidu. Raz wypadł z toru, a pod koniec wjechał na krawężnik i samochód został przetransportowany do parku maszyn.
W sumie Rossi przejechał 56 okrążeń toru - 257 km.
>>>Valentino Rossi w Formule 1?
Na początku grudnia wielki fan wszystkich sportów motorowych wystartuje w Rajdzie Wielkiej Brytanii, ostatniej tegorocznej eliminacji mistrzostw świata.
>>>Rossi motocyklowym mistrzem świata
"Testy były bardzo udane, szkoda tylko, że padało i nie mogłem wykorzystać wszystkich możliwości Ferrari. Samochód jest fantastyczny, czułem się jak prawdziwy kierowca Formuły 1" - powiedział Rossi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|