Dziennik Gazeta Prawana logo

Sebastian Vettel ukarany za... jazdę skuterem po torze w Melbourne

8 kwietnia 2022, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sebastian Vettel
<p>Sebastian Vettel</p>/PAP/EPA
Czterokrotny mistrz świata Formuły 1 Sebastian Vettel został w piątek ukarany grzywną w wysokości 5 tys. euro za jazdę skuterem po torze Grand Prix Australii w Melbourne. Niemiec, z powodu zakażenia koronawirusem, nie wystąpił w pierwszych dwóch wyścigach sezonu.

Powrót do Formuły 1 okazał się dla Vettela pechowy. Kierowca podczas pierwszego treningu, przed niedzielnym Grand Prix Australii, w bolidzie zdołał pokonać zaledwie kilka okrążeń. Jego Aston Martin wkrótce zatrzymał się, a z tyłu auta unosił się dym. Kierowca użył gaśnicy, którą otrzymał od obsługi toru. Następnie udał się do padoku, korzystając ze skutera osoby porządkowej.

Problem polegał na tym, że zgodnie z regulaminem w ciągu pięciu minut od zakończenia sesji nie można wjechać na tor bez pozwolenia i trzeba poruszać się wyłącznie wyznaczoną trasą. Dlatego też sędziowie oficjalne wszczęli dochodzenie przeciwko kierowcy Aston Martina. Wykazało ono przekroczenie przepisów i postanowiono na Vettela nałożyć karę w wysokości 5 tys. euro.

Niemiec tłumaczył się, że otrzymał zgodę na poruszanie się po torze od osoby, która użyczyła mu skuter. - przyznał niemiecki kierowca.

34-latek z uwagi na awarię bolidu nie był w stanie wrócić na drugi trening. Kierownictwo Aston Martin potwierdziło, że będzie niezbędna wymiana jednostki napędowej.

Vettela w dwóch pierwszych wyścigach sezonu zastępował jego rodak Nico Hulkenberg, który W GP Bahrajnu uplasował się na 17. pozycji, a w Arabii Saudyjskiej na 12.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZagorzały krytyk Trumpa wybiera się do USA. Na żywo obejrzy finał mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj