Zazwyczaj piątek jest w tradycji Grand Prix Monako dniem wolnym, ale tym razem był bardzo pracowity. Na łodzi "Force Blue" należącej do Flavio Bratiore, szefa Renault doszło do spotkania bossów wszystkich teamów.
Spotkanie dotyczyło oczywiście mocno kontrowersyjnego postanowienia FIA o ograniczeniu budżetu F1, a także ewentualnego wycofania się z wyścigów zespołu Ferrari. Po długich negocjacjach Luca di Montezemolo, prezydent Ferrari z niekrytym zadowoleniem oświadczył, że w końcu i władzom FIA. Negocjacje z przedstawicielami federacji trwały do późnych godzin wieczornych.
Wiele pracy mieli też mechanicy BMW Sauber. Od samego rana gorączkowo przygotowywali bolid Roberta Kubicy. O 14.30 bolid był już w garażu sędziowskim, gdzie przeszedł rutynowe badania zgodności z regulaminem. Tak więc Robert nie naruszy limitu i wciąż ma do dyspozycji sześć jednostek.
>>>Kubica znów uciekał z płonącego bolidu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|