Dziennik Gazeta Prawana logo

Schumacherowi groził paraliż

13 sierpnia 2009, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Michael Schumacher odwołał swój powrót do Formuły 1, czym rozczarował kibiców na całym świecie. Legendarny kierowca nie chce chyba, by ktokolwiek pomyślał, że tchórzy. Zwołał konferencję prasową, podczas której zakomunikował, że w razie wypadku na torze groziłby mu nawet paraliż!

Powód jest jeden - kontuzja karku, która doskwiera mu od lutego. Schumacher miał wypadek motocyklowy - połamał żebra i uszkodził trzy kręgi. Mimo upływu czasu ból wciąż jest potężny.

Gdyby był mniejszy to Schumacher zaryzykowałby i zastąpił Felipe Massę w teamie Ferrari podczas GP Walencji.

Doktor Johannes Peil, który pracuje z Schumacherem stwierdził jednak, że start niemieckiego kierowcy w F1 mógłby skończyć się dla niego tragicznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj