Bolidy BMW Sauber wreszcie dobrze wypadły podczas wyścigu Formuły 1. Robert Kubica był czwarty, a Nick Heidfeld piąty w Grand Prix Belgii. W czym tkwi tajemnica tego sukcesu? BMW Sauber zamontował w bolidzie mniejsze skrzydła przednie i tylne, słabiej dociskające auto.
"To był specyficzny tor. Pierwszy raz korzystamy z mniejszych skrzydeł, bo nie potrzebujemy tak dużego docisku aerodynamicznego. Część faworytów straciła przewagę i może dlatego wszystko się wyrównało" - wytłumaczył Kubica.
Równie dobrze co w Belgii może być 13 września podczas GP Włoch. Tor Monza wymaga jeszcze mniejszego docisku aerodynamicznego niż belgijski Spa.
Końcówka sezonu może być więc dla Kubicy i Heidfelda bardzo miła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|