Dziennik Gazeta Prawana logo

Oficjalnie! Trzęsienie ziemi w Formule 1. Lewis Hamilton w Ferrari

1 lutego 2024, 20:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewis Hamilton
Lewis Hamilton/ShutterStock
To już nie są plotki. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton po sezonie 2024 przejdzie z Mercedesa do Ferrari - oficjalnie potwierdziły w oba zespoły.

Hamilton wykorzystał opcje w kontrakcie

39-letni Hamilton wygrał 103 wyścigi F1 i jest pod tym względem rekordzistą. Tytuły mistrzowskie zdobywał w latach: 2008, 2014, 2015, 2017, 2018, 2019 i 2020 roku. Także siedem w dorobku ma tylko Niemiec Michael Schumacher, który po wypadku na nartach przebywa pod stałą opieką lekarską.

Kilka miesięcy temu Hamilton podpisał nowy dwuletni kontrakt z Mercedesem, ale z opcją odejścia po jednym sezonie. W niemieckim zespole jeździ od 2013 roku, kiedy to przeniósł się z McLarena.

Sainz Jr. żegna się z Ferrari

Hamilton będzie jeździł w Ferrari z Monakijczykiem Charlesem Leclercem, który w ubiegłym tygodniu podpisał z włoską stajnią długoterminowy kontrakt. W tej sytuacji z zespołem pożegna się Hiszpan Carlos Sainz Jr., o czym poinformował w mediach społecznościowych.

Po dzisiejszych informacjach mogę ogłosić, że Ferrari i ja nie będziemy kontynuować współpracy po 2024 roku. Ale przed nami wciąż długi sezon i dam z siebie wszystko dla zespołu i fanów. Kiedy nadejdzie czas, poinformuję o mojej przyszłości - napisał 29-letni hiszpański kierowca.

Kierowcy w barwach Ferrari zdobyli 15 tytułów mistrzów świata i pod tym względem włoski zespół jest rekordzistą. Po raz ostatni triumfował jednak dość dawno, gdy w 2007 roku zwyciężał Fin Kimi Raikkonen.

Sezon 2024 F1 rozpocznie się 2 marca wyścigiem o GP Bahrajnu. Zaplanowano 24 rundy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZmarnowany rzut karny, gol i kontuzja Mbappe. Francja w półfinale mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj