Zawodniczka nie ukrywa, że występowi w Tokio towarzyszą jej zupełnie inne emocje niż przed tradycyjnymi tenisowymi turniejami.
- powiedziała na konferencji prasowej w Gdyni Świątek.
Najpierw turniej w Gdyni, potem wylot do Tokio
Świątek razem z Hubertem Hurkaczem pojawili się w Gdyni, aby dokonać uroczystego otwarcia kobiecego turnieju BNP Paribas Poland Open z pulą nagród 235 tysięcy dolarów, który rozpocznie się w sobotę i potrwa do niedzieli 25 lipca.
Najlepsi polscy tenisiści poprowadzą trening z dziećmi, następnie, razem z Klaudią Jans-Ignacik i Marcinem Matkowskim, rozegrają pokazowy mecz miksta, a później nastąpi ich oficjalne pożegnanie przed wyjazdem do Tokio.
- podkreśliła.
Najlepsza polska tenisistka ma nadzieję, że za rok wystąpi w tym turnieju.
- oceniła.
Pewność siebie rośnie
Świątek przekonuje, że ostatnie sukcesy miały na nią bardzo pozytywny wpływ.
zauważyła.
Czas na aklimatyzację
Do Tokio 20-letnia zawodniczka wyleci w sobotę, a pierwsze dwa dni zamierza poświęcić na zmianę dobowego rytmu.
dodała.
Inna nawierzchnia
W Tokio tenisistki będą musiały przestawić do rywalizacji na innej nawierzchni, ale Świątek uważa, że z tym nie powinno być większych problemów.
skomentowała.
Triumfatorka ubiegłorocznego French Open zapewnia, że pod względem kondycyjnym czuje się znakomicie. Duża w tym zasługa trenera przygotowania fizycznego Macieja Ryszczuka, z którym pracuje od początku pandemii.
stwierdziła.
Igrzyska bez kibiców
Igrzyska w Tokio odbędą się przy pustych trybunach, co dla Świątek nie jest dobrą wiadomością.
podsumowała.