Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotr Michalski był blisko podium. Do medalu zabrakło mu 0,08 s.

18 lutego 2022, 10:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Michalski
<p>Piotr Michalski</p>/PAP/EPA
Piotr Michalski zajął czwarte miejsce w łyżwiarskim wyścigu na 1000 m na igrzyskach w Pekinie. Od medalu dzieliło go 0,08 s. Wygrał Holender Thomas Krol. Drugie miejsce zajął Kanadyjczyk Laurent Dubreuil, a trzecie Norweg Haavard Holmefjord Lorentzen. Damian Żurek zajął 13. pozycję.

Pochodzący z Sanoka 25-letni Michalski urósł do miana bohatera polskiego ekipy olimpijskiej, ale i zarazem największego pechowca. Wcześniej w National Speed Skating Oval w stolicy Chin był piąty na 500 m, a od podium dzieliło go jeszcze mniej, bo 0,03.

Polak ma najlepszy sezon w karierze. W grudniu w Salt Lake City poprawił rekordy kraju na 500 i 1000 m, a w styczniu triumfował w mistrzostwach Europy na najkrótszym dystansie i był szósty na dwukrotnie dłuższym.

W Pekinie świetnie zaprezentował się na 500 m, zajmując piąte miejsce, ale jeszcze większe emocje były na 1000 m.

Jechał już w czwartej z 15 par i czasem 1.08,56 objął prowadzenie.

- relacjonował swój występ przed kamerami Eurosportu.

Nazwisko Polaka długo widniało na pierwszym miejscu na tablicy wyników. Nie poprawili jego osiągnięcia i rekordzista świata na tym dystansie Rosjanin Paweł Kuliżnikow, który jednak jest daleki od najlepszej formy, i jego rodak Wiktor Musztakow, i drugi w tych igrzyskach na 500 m Koreańczyk Min-Kyu Cha.

Dopiero startujący w 13. parze Holender Krol, wicemistrz olimpijski na 1500 m, i Norweg Lorentzen, który na 1000 m zdobył srebro cztery lata temu w Pjongczangu, poprawili osiągnięcie Michalskiego.

Gdy startujący po nich Holender Hein Otterspeer oraz Chińczyk Zhongyan Ning nie dali rady wyprzedzić Polaka, jego szanse na medal jeszcze wzrosły. Na placu boju pozostali jednak świetni zawodnicy - Dubreuil, który od 0,002 był szybszy od Michalskiego na 500 m, a także Holender Kai Verbij, w którego kolekcji jest wiele sukcesów, ale w igrzyskach mu do tej pory nie wiodło się najlepiej i wciąż nie miał medalu.

Obaj zaczęli bardzo mocno, obaj jechali na czasy lepsze od Polaka, ale na drugiej rundzie Verbij doznał kontuzji i przestał walczyć. Kanadyjczyk jechał sam i toczył zacięte zmagania z czasem, ale dostał najlepszą z możliwych nagród, bo po przekroczeniu linii mety jego nazwisko wyświetliło się na drugim miejscu, spychając Michalskiego z podium.

- podsumował zawodnik AZS AWF Katowice.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj