W pierwszej tercji mecz miał wyrównany przebieg, obydwa zespoły oddały po 11 celnych strzałów, ale żaden z nich nie był na tyle precyzyjny, aby znaleźć drogę do siatki.
Szwedzi na drugą tercji nie wyszli odpowiednio skoncentrowani i po 15 sekundach stracili gola, gdy Anton Slepyszew wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.
Do wyrównania doszło w 47. minucie. Anton Lander popisał się skuteczną dobitką strzału Henrika Tommernesa. To był czwarty gol kapitana „Trzech Koron” w olimpijskim turnieju.
Potem już do końca tercji obydwa zespoły grały uważnie w obronie, nie ryzykowały bardziej zdecydowanych ataków. Również 10-minutowa dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć więcej szans na zdobycie zwycięskiej bramki mieli Szwedzi.
O awansie do finału zadecydowały więc rzuty karne. Dostarczyły one ogromnych emocji, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było aż 16 prób. Szwedzi prowadzili 1:0 i 2:1, ale w piątej serii wyrównał Jegor Jakowlew. Decydującą bramkę zdobył Arsienij Griciuk.
Rosyjscy hokeiści, którzy na igrzyskach występowali pod nazwami: Związku Radzieckiego, Wspólnoty Niepodległych Państw, Rosji i Sportowcy Olimpijscy z Rosji, mają w swoim dorobku dziewięć złotych medali. Ostatni zdobyli cztery lata temu w Pjongczangu.
Ich finałowy rywal – Finlandia, która w pierwszym piątkowym półfinale pokonała Słowację 2:0, dwukrotnie wywalczyła srebrne krążki.
Rosyjski Komitet Olimpijski – Szwecja 2:1 po karnych (0:0, 1:0, 0:1 – 0:0, karne: 3-2)
Bramki dla RKO: Anton Slepyszew (21), Arsienij Griciuk (decydujący karny); dla Szwecji: Anton Lander (47)
Kary: RKO - 4; Szwecja - 4 minuty
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.