Kontuzja przekreśliła start w Wielkiej Pętli
Wout van Aert nie wystartuje w tegorocznym Tour de France, który odbędzie się w dniach 4–26 lipca. Belgijski kolarz wciąż odczuwa skutki kontuzji łokcia, a proces leczenia okazał się dłuższy niż początkowo zakładano.
31-letni zawodnik już w piątek wycofał się z wyścigu Tour Auvergne-Rhone-Alpes przed rozpoczęciem szóstego etapu. Jak się okazuje, problemy zdrowotne uniemożliwiły mu również przygotowanie do najważniejszej imprezy kolarskiej roku.
Infekcja po upadku podczas treningu
Szczegóły sytuacji przedstawił zespół Visma-Lease a Bike w oficjalnym komunikacie.
– Kilka dni przed Tour Auvergne-Rhone-Alpes Van Aert upadł podczas treningu. W trakcie wyścigu w ranie łokcia niespodziewanie rozwinęła się infekcja, która zmusiła go do wycofania się z zawodów – przekazano.
Powikłania związane z urazem sprawiły, że Belg nie będzie w stanie osiągnąć odpowiedniej dyspozycji na start Tour de France.
Jeden z najbardziej utytułowanych kolarzy peletonu
Nieobecność Van Aerta będzie dużą stratą dla wyścigu. Belg należy do grona najbardziej wszechstronnych i utytułowanych zawodników współczesnego kolarstwa.
W swojej karierze odniósł 53 zwycięstwa, w tym triumfy w prestiżowych klasykach takich jak Paryż–Roubaix, Strade Bianche, Mediolan–San Remo oraz Amstel Gold Race. Na swoim koncie ma również dziesięć etapowych zwycięstw w Tour de France.
Jednym z największych sukcesów Belga pozostaje wygrana w klasyfikacji punktowej Tour de France w 2022 roku. Tegoroczna edycja Wielkiej Pętli odbędzie się jednak bez jednego z jej największych bohaterów ostatnich lat.