Milan ponownie najlepszy na finiszu
O losach liczącego 193,5 km odcinka z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry zdecydował finisz z peletonu. Milan wyprzedził Brytyjczyka Noaha Hobbsa z EF Education-EasyPost oraz Włocha Alessandro Romele z XDS Astana.
Lider Lidl-Trek zwyciężył także na dwóch wcześniejszych etapach, kończących się w Koszalinie i Szczecinie. Tym razem jego przewaga nie była jednak tak wyraźna. Hobbs stracił do zwycięzcy zaledwie długość roweru. Najlepszym z Polaków został Marceli Bogusławski. Reprezentant Polski zajął 27. miejsce.
Bezpieczna przewaga w klasyfikacji generalnej
Po trzech etapach Milan ma 18 sekund przewagi nad Francuzem Paulem Magnierem z Soudal Quick-Step, który na dwóch poprzednich odcinkach zajmował drugie miejsce. Trzeci Noah Hobbs traci do lidera 20 sekund. Wysoko plasuje się Kamil Małecki. Kolarz Pinarello Q36.5 zajmuje czwarte miejsce ze stratą 22 sekund do żółtej koszulki.
Aktywni Polacy od początku etapu
Etap był rozgrywany w upale, choć znaczna część trasy prowadziła przez tereny zalesione. Krótko po starcie zaatakował Holender Taco van der Hoorn z Lotto Intermarche. Dołączył do niego Radosław Frątczak z reprezentacji Polski.
Frątczak wygrał lotną premię w Strzelcach Krajeńskich i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji aktywnych. Polak nie kontynuował jednak ucieczki, ponieważ kolejna premia była zlokalizowana dopiero na 124. kilometrze w Świebodzinie.
Po zlikwidowaniu pierwszej akcji powstała kolejna ucieczka. Znaleźli się w niej Jakub Kaczmarek, Francuz Enzo Paleni oraz lider klasyfikacji górskiej Dries De Bondt.
Zaskakujący atak lidera wyścigu
Niespodziewanie w pogoń za uciekinierami ruszył sam Milan. Towarzyszyli mu Taco van der Hoorn oraz Jasper De Buyst. Obie trzyosobowe grupy połączyły się, jednak Włoch szybko zrezygnował z dalszej jazdy z przodu i razem z Kaczmarkiem oraz De Buystem poczekał na peleton.
Zachowanie lidera wyścigu wywołało zdziwienie. Milan zaangażował siły w pogoń, choć do mety pozostawało jeszcze ponad 130 km, a następnie niemal natychmiast wycofał się z akcji. Ucieczkę kontynuowali Paleni, De Bondt i van der Hoorn. Ich przewaga nad peletonem wzrosła do ponad minuty.
Cenne bonifikaty Christena i Sobrero
W Świebodzinie do czołowej trójki dołączyli Fabio Christen, Sjoerd Bax oraz pomocnik Milana, Matteo Sobrero. Lotną premię wygrał Christen przed Sobrero. Na kolejnej premii, w Sulechowie, kolejność była odwrotna.
Christen i Sobrero zdobyli łącznie po pięć sekund bonifikaty. Może to mieć duże znaczenie w dalszej części wyścigu, szczególnie dla Włocha, który bardzo dobrze radzi sobie w jeździe indywidualnej na czas.
Sobrero potwierdził swoje umiejętności przed rokiem w Wieliczce, gdzie był trzeci w czasówce i zajął także trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Tegoroczna edycja Tour de Pologne również zakończy się jazdą na czas w pobliżu Kopalni Soli „Wieliczka”.
Peleton dopadł ucieczkę przed metą
Przewaga sześcioosobowej grupy wzrosła w pewnym momencie do półtorej minuty, ale zespoły sprinterów kontrolowały sytuację. Uciekinierzy zostali doścignięci cztery kilometry przed metą. Na finiszu ponownie najmocniejszy był Milan, który skompletował hat-trick etapowych zwycięstw i jeszcze bardziej umocnił swoją pozycję lidera.
Teraz czas na góry
Etap do Zielonej Góry był ostatnią szansą dla sprinterów podczas 83. Tour de Pologne. Na czwartym odcinku do głosu powinni dojść zawodnicy lepiej radzący sobie w górach.
Czwartkowy etap rozpocznie się w Żaganiu, a zakończy podjazdem na Orlinek w Karpaczu. To właśnie tam może rozpocząć się właściwa walka o końcowe zwycięstwo w wyścigu.
