Yates zaatakował w końcówce pagórkowatego etapu z czteroosobowej czołówki i na mecie uzyskał 15 sekund przewagi nad rywalami. Drugie miejsce zajął Australijczyk Jai Hindley (Bora-Hansgrohe), trzecie - Carapaz, a czwarty był dwukrotny triumfator Giro d'Italia Włoch Vincenzo Nibali (Astana).
Słynny "Rekin z Mesyny" atakował w końcówce, chcąc powalczyć o zwycięstwo etapowe w swoim ostatnim starcie w tym wyścigu, ale nie zdołał zgubić rywali.
Hiszpan Juan Pedro Lopez (Trek Segafredo), który przez dziesięć dni utrzymywał prowadzenie w klasyfikacji generalnej, dojechał do mety na dziesiątej pozycji, ze stratą ponad czterech minut do zwycięzcy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.