Van Aert zaatakował na premii górskiej, ok. 10 km przed metą, a ponieważ nikt go nie gonił, nie zwolnił i podkręcił jeszcze tempo, zdobywając ponad 25 sekund przewagi, która na mecie stopniała do ośmiu.
Najszybciej z peletonu finiszował jego rodak Jasper Philipsen. Zawodnik drużyny Alpecin-Deceuninck był przekonany, że... wygrał i uniósł triumfalnie ręce. Trzecie miejsce zajął Francuz Christophe Laporte (Jumbo-Visma). W czołówce nie było Polaków.
W klasyfikacji generalnej van Aert powiększył do 25 sekund przewagę nad swoim rodakiem Yves'em Lampaertem (Quick-Step Alpha Vinyl) oraz do 32 nad Słoweńcem Tadejem Pogacarem (UAE Team Emirates).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
