Losy etapu - odbywającego się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, przy mocno padającym deszczu i gęstej mgle - rozstrzygnęły się w końcówce, podczas kilkunastokilometrowego podjazdu do mety na szczycie Pico Jano. Peleton, który porwał się już wcześniej, topniał z każdym kilometrem, a w głównych rolach wystąpili atakujący kolarze - Ukrainiec Mark Padun, który prowadził przez wiele kilometrów, a następnie Vine, ścigany przez Evenepoela i Hiszpana Enrica Masa, ostatecznie trzeciego na mecie.
Jadący w koszulce lidera Francuz Rudy Molard (Groupama-FDJ) przyjechał na metę ze stratą ponad pięciu minut i spadł na drugie miejsce w klasyfikacji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
