Dziennik Gazeta Prawana logo

Duńczycy na cześć swoich kolarzy nazwali bociany "Vingegaard" i "Cort"

23 września 2022, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jonas Vingegaard
<p>Jonas Vingegaard</p>/Shutterstock
Widzowie kanału telewizji TVSyd w południowej Jutlandii nazwali w regionalnym w plebiscycie dwa nowo narodzone bociany „Vingegaard” i „Cort” na cześć dwóch największych obecnie gwiazd duńskiego kolarstwa.

Mająca swoje stale gniazdo w miasteczku Smedager para bocianów obserwowana jest od kilkunastu lat codziennie przez TVSyd i co roku nowo narodzone ptaki otrzymują imiona wybrane przez widzów.

Tegoroczne imiona wybrało 68 procent uczestników plebiscytu. W roku ubiegłym w Smedager narodziła się również para bocianów i nazwano je „Astra” i „Zeneca” na część szczepionki przeciw Covid-19.

Jonas Vingegaard wygrał tegoroczny Tour de France, natomiast Magnus Cort Nielsen zasłynął swoimi wąsami, 11 wygranymi premiami górskimi, a także zwycięstwem na 10. etapie wyścigu.

Odlot do ciepłych krajów „Corta” i „Vingegaarda” oraz ich rodziców 7 września transmitowano na żywo, a gościem programu był Nielsen, który obserwuje swojego bociana dzięki urządzeniu GPS, które ptak ma na swoim grzbiecie.

"Bociany są rzadkością w Danii, więc każde narodziny są wielkim wydarzeniem. Jestem dumny, będąc przybranym ojcem tego bocianka i obserwuję jego ruchy codziennie, nawet teraz podczas mistrzostw świata w Australii. Tak się do niego przywiązałem, że wiem, że cała rodzina odleciała do Maroko i znam ich dokładną lokalizację” - powiedział kolarz.

Jest wielka nadzieją Danii w wyścigu indywidulanym MŚ w niedzielę, podczas gdy Vingegaard zrezygnował ze startu w MŚ.

Ważący 68 kilogramów przy wzroście 183 centymetrów 29-letni Cort Magnus nazywany jest wśród kolegów „bocianem”.

„Po nagłośnieniu tej wiadomości przez media wszyscy się śmieją, że teraz jest nas dwóch” - powiedział kolarz.

W Danii żyje zaledwie osiem par bocianów i wszystkie są dokładnie obserwowane. W tym roku urodziło się 11 młodych.

Ptaki te są tak ważne dla Duńczyków, że w 1954 roku wyemitowano 10-koronowy banknot z wizerunkiem bocianiego gniazda i pisarza Hansa Christiana Andersena, autora wydanej w 1843 roku baśni „Brzydkie kaczątko”. „Zostać patronem bociana to jeden z największych zaszczytów w moim kraju” - zapewnił Nielsen.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj