Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Ullrich przyznał się do stosowania dopingu. "Czuję się winny"

22 listopada 2023, 21:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Ullrich przyznał się do stosowania dopingu
Jan Ullrich przyznał się do stosowania dopingu/Newspix
Były niemiecki kolarz Jan Ullrich przyznał się do stosowania środków dopingowych. "Czuję się winny" - oświadczył zwycięzca Tour de France z 1997 roku przy okazji premiery filmu dokumentalnego "Jan Ullrich - Ścigany", która odbyła się w środę w Monachium.

W tamtych czasach w kolarstwie istniał już system, w który ja również wszedłem. Chodziło o to, żeby mieć równe szanse - mówił 49-letni Ullrich podczas dyskusji panelowej. W premierze filmu uczestniczyli byli szefowie jego drużyn - Olaf Ludwig i Rudy Pevenage oraz byli koledzy z peletonu, m.in. Ivan Basso, Jens Heppner i Danilo Hondo.

Ullrich był jedynym niemieckim kolarzem, który wygrał Tour de France. Pięciokrotnie zajmował w tym wyścigu drugie miejsce, tocząc walkę z innym zawodnikiem stosującym doping Amerykaninem Lance'em Armstrongiem. Był mistrzem świata i złotym medalistą olimpijskim.

Karierę zakończył w 2007 roku jako podejrzany o stosowanie dopingu, po głośnej operacji Puerto rok wcześniej, w wyniku której nie dopuszczono go i kilku innych kolarzy do startu w Tour de France. W 2013 po raz pierwszy przyznał się, że korzystał z niedozwolonych środków. Wszystkie jego wyniki począwszy od 2005 roku zostały anulowane.

W następnych latach stał się życiowym rozbitkiem. Załamał się psychicznie po rozstaniu z żoną i z dziećmi, miał problemy z prawem. W 2018 roku policja aresztowała go na Majorce za wtargnięcie na posesję swojego sąsiada, znanego aktora Tila Schweigera. Trafił też na pewien czas do szpitala psychiatrycznego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTomasiak wybrał mieszkanie. Wiemy, ile ma metrów i znamy jego cenę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj