Marcin Gortat wcale nie jest rozczarowany tym, że został w Orlando Magic. To ponoć menedżer przekręcił jego słowa. "Słyszałem, że mój agent powiedział, że jestem rozczarowany, ale z moich ust takie słowo nie padło" - deklaruje Polak. Gortat nie ukrywa jednak, że wolałby grać w Dallas, bo w Mavericks mógłby się rozwijać.
"Była to dla mnie szansa, że otrzymam możliwość przebywania na parkiecie w większym wymiarze czasowym. A tak zamiast 40 minut, będę grał przez 10. Ale z drugiej strony w Orlando mamy fantastyczny zespół grający o najwyższe cele" - kontynuuje koszykarz.
O pozyskanie polskiego środkowego starała się drużyna Dallas Mavericks, ale władze Orlando Magic postanowiły wyrównać propozycję klubu z Teksasu. Nowa pięcioletnia umowa zapewni Gortatowi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|