Lider Miami Heat Dwyane Wade ma problem. Koszykarz jest kontuzjowany i nie chce iść na ciężką operację. To byłby dla niego koniec sezonu. Dlatego woli przejść tylko rehabilitację i wrócić na ostatnie dwa tygodnie rozgrywek NBA.
Lekarze twierdzą, że najlepiej byłoby, gdyby poszedł pod nóż. "Musi być operowany. Uraz jest poważny. Istnieje jednak szansa, żeby połączył rehabilitację z lekkim treningiem" - ocenił klubowy lekarz.
Wade woli ćwiczyć. "Nie lubię, gdy ktoś mnie najpierw rozcina, a potem zszywa, to krępujące" - wyznaje Wade. "Chcę wrócić do zespołu. Wiem, że drużyna beze mnie sobie nie poradzi i będzie jej ciężko obronić mistrzostwa NBA" - mówi.
Jeżeli Wade sam podejmie się leczenia, to jest możliwość, że kibice ekipy z Miami zobaczą go na parkietach NBA pod koniec sezonu zasadniczego.
Przypomnijmy, jak doszło do tej paskudnej kontuzji:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|