Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszykarze Prokomu awansowali do finału

13 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aż siedem meczów potrzebowano, żeby wyłonić drugiego finalistę koszykarskiej Dominet Bank Ekstraligi. W siódmym spotkaniu koszykarze Prokomu Sopot wykorzystali przewagę własnego parkietu i wygrali z Anwilem Włocławek 88:83. W finale zmierzą się z Turowem Zgorzelec.

Wydawało się, że siedmiopunktowa przewaga z pierwszej kwarty pozwoli koszykarzom Anwilu wygrać mecz. Jednak w drugiej kwarcie wszystkich zaskoczył koszykarz Prokomu Tomas Masiulis. Zeszłoroczny MVP finałów aż trzykrotnie trafił za trzy punkty. W sezonie zasadniczym Litwin trafił zaledwie cztery razy z dystansu. Ale w półfinale pokazał charakter.

Najwięcej punktów dla zespołu z Sopotu - 24 - zdobył Donatas Slalina. W ostatniej części gry Anwil przegrywał tylko jednym punktem. Na minutę przed końcem meczu przy stanie 81:80 za trzy trafił Turek Huseyin Besok. Po tym rzucie koszykarze z Włocławka stracili wiarę w zwycięstwo i poddali się.

"W tym półfinale spotkały się dwie bardzo dobre drużyny. To był kawał dobrej koszykówki na europejskim poziomie i najtrudniejszy półfinał, od kiedy zaczęliśmy walczyć o mistrzostwo Polski. Dziękuję moim zawodnikom, że zagrali z sercem, zaangażowaniem, determinacją w obronie" - powiedział trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.

"Gratuluję trenerowi Prokomu, to był bardzo dobry mecz w wykonaniu obydwu drużyn. Moi zawodnicy grali najlepiej jak potrafią, zresztą nie tylko w siódmym meczu, ale w całej serii. Za to im dziękuję. Jestem oczywiście rozczarowany porażką. Kluczowym spotkaniem dla tej serii był drugi mecz w Sopocie, gdy przegraliśmy różnica jednego punktu" - przyznał szkoleniowiec Anwilu Ales Pipan.

Środkowy Prokomu, Adam Wójcik narzekał na grę swojej drużyny. "Gdybyśmy trafili choć połowę z tych niecelnych rzutów wolnych
nie byłoby tych nerwów w końcówce. Jakieś fatum wisi nad nami w serii z Anwilem, bo we wszystkich meczach bardzo słabo wykonywaliśmy wolne. To był mecz walki o każdą piłkę i wszyscy zagrali z wielkim poświęceniem. Moim zdaniem jesteśmy w lepszej sytuacji niż Turów przed finałem, bo cały czas graliśmy w meczach o stawkę, a rywale tylko trenowali. Lepiej grać niż czekać na przeciwnika" - powiedział koszykarz.

Najskuteczniejszy w Prokomie, Donatas Slanina, wie że to jeszcze nie koniec sezonu. "Musimy poprawić naszą skuteczność i zagrać w finale jeszcze lepiej, bo w walce o złoto czeka nas równie ciężka przeprawa" - dodał zawodnik.

Prokom Sopot - Anwil Włocławek 88:83 (17:24, 24:13, 28:23, 19:23)
Prokom:
Donatas Slanina 24, Tomas Masiulis 15, Christian Dalmau 12, Huseyin Besok 12, Jeff Nordgaard 11, Adam Wójcik 8, Michael Andersen 4, Jasmin Hukic 2, Tomas Pacesas
Anwil: Andrzej Pluta 19, Otis Hill 17, Chris Thomas 12, Dusan, Bocevski 10, Nikola Otasevic 10, Goran Jagodnik 7, Zbigniew Białek 6, Wiktor Grudziński 2, Gatis Jahovics

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj