Polki uległy w grupie C debiutującej w mistrzostwach Czarnogórze 53:70. Ich niedzielne rywalki przegrały z jednym z faworytów EuroBasketu - Hiszpankami tylko 49:58.

Ewentualna druga porażka biało-czerwonych, biorą pod uwagę fakt, iż w trzecim dniu turnieju zmierzą się właśnie z Hiszpanią, przekreśla w zasadzie szanse podopiecznych trenera Dariusza Maciejewskiego na awans do drugiej rundy.

Niemki jako ostatni zespół wywalczył awans do ME wygrywając dodatkowe baraże, które zakończyły się trzy dni przed rozpoczęciem turnieju w Polsce.

"Trzeba pamiętać, że mamy bardzo okrojony skład z powodu kontuzji. Te dziewczyny rozegrały mało spotkań międzynarodowych na wysokim poziomie, są bardzo młode i to spowodowało ich paraliż w meczu z Czarnogórą. Trzeba czasami wziąć ostrą lekcję, by zrobić dwa kroki do przodu. Nie chcę krytykować dziewczyn, bo sama pamiętam ile samemu trzeba było popełnić błędów, ile przeżyć porażek, by osiągnąć sukces. Niemki zostawiły w sobotę lepsze wrażenie, ale każde spotkanie jest inne, każdy zespół reaguje inaczej na nasze zagrywki. Z jednej strony rywalki są lepiej zgrane, ale z drugiej odczuwają już po barażach zmęczenie. Wierzę, że dziewczyny wyjdą na parkiet z większym optymizmem i wiarą" - powiedziała PAP była reprezentantka, olimpijka z Sydney, a obecnie trenerka w Pabianicach Edyta Koryzna.